-Gdzie idziesz kochanie?-zapytał tata
-Do Studia-powiedziałam
Złapałam jabłko ,pocałowałam tatę w policzek i wyszłam z domu.Szłam powoli ,bo miałam dużo czasu.W parku zobaczyłam Ludmi.
-Hej -powiedziałam
-O cześć-powiedziałam
-Masz śliczną bluzkę-powiedziałam-Dzięki i ty też ładnie wyglądasz-uśmiechnęła się.
Gadałyśmy i szłyśmy do Studia.Gdy dotarliśmy do miejsca spotkałam Fran ,od razu do niej podbiegłam.
-Hej -powiedziałam
-Viola ! nienawidzę cię-powiedziała i z płaczem pobiegła do budynku.
Pobiegłam za nią.Nie mogłam jej nigdzie znaleść ,więc smutna poszłam do sali gdzie mam lekcje z Pablo.
-Witajcie ! podziele was na pary: Violetta - Leon ,Camila - Maxi ,Natalia - Marco , Ludmiła - Diego i Franceska - Federico musicie napisać piosenkę o miłość i ją zaśpiewać na rozpoczęcie roku-powiedział ,a wszyscy ucieszyli się z par ,oprócz Fran muszę z nią pogadać
-Fran o co chodzi?-zapytałam
-O nic nie chodzi ,ty już nie jesteś moją przyjaciółką i nie mów do mnie Fran-powiedziała i poszłam do wyjścia ,a ja podeszła do Camili-Wiesz o co chodzi?-ponownie zapytałam
Smutna poszłam do domu i opadałam na łóżko myśląc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz